środa, 4 sierpnia 2010

X Międzynarodowy Festiwal Latawców Darłówko 2010

W dniach 23.07-01.08 w Darłówku i Kadynach odbył się "X Międzynarodowy Festiwal Latawców Darłówko 2010". Impreza tylko latawcowa (jedno-, dwu- i czterolinkowce) odbywała się i w terenie i na hali. Mnie tam niestety nie było, był natomiast Zbyszek. Jego film pod poniższym linkiem:


Więcej o imprezie zapewne na którymś z forów.

poniedziałek, 19 lipca 2010

Taz Machine

Kolejny trik z serii 'flat spin' (do tych należą też Axel, Slot Machine, 540). W zasadzie jest to Slot Machine tylko z rotacją w drugą stronę. Niestety jest to trik dość trudny i wymaga dobrego wyczucia czasu. W ostatnią niedzielę próbowałem zmierzyć się z materią i udało mi się ze dwa razy. Cała reszta prób w najlepszym przypadku kończyła się fade. W skrócie zasada jest taka: HA, na tyle mocny, aby latawiec w pozycji flare miał mieć nos dość wysoko. Napisałem "miał mieć", bo Martin Madsen pisze na FA, że jak już nos jest w górze, to jest za późno na rotację. Tak więc tuż przed należy szarpnąć linkę i dać luz. Niby proste, ale jednak ciężko utrafić z odpowiednim momentem.



niedziela, 4 lipca 2010

Latanie w weekend

Udało mi się w końcu coś nagrać. Niestety warunki znowu trafiły mi się dość nieprzychylne. Do tego nie miałem statywu i kamerka stała na dachu samochodu.

Ikar Bolt po przeróbkach

Na Adrenalinie Alex otrzymał w nagrodę latawiec Ikara - Bolt. Oryginalnie to średnio się nim trikowało. Jednak Alex obiecał, że postara się coś z tym zrobić. Efekt jest po prostu powalający.
Facet ma niezły talent (to nie pierwsza jego przeróbka).

środa, 16 czerwca 2010

Latanie bez wiatru

Wybrałem się na latanie przy wietrze 0-1m/s. Zastanawiałem się nawet czy podołam, bo ostatnim razem gdy nie było wiatru strasznie się męczyłem. Ale wymyśliłem sobie, że może spróbuję zrobić 360st (poziomy przelot latawca wokół pilota). Zabrałem NSE LW i na łąkę.

Zacząłem od 360 i wyszło na to, że nie dam rady (maks. to 270), ale równy chód w tył i delikatne szarpnięcia linek (pompowanie) dają całkiem znośny i co najważniejsze równy ciąg. Najlepiej wychodziło Cascade - po prostu rewelacja. Wolne, równe, pełne. Drugim trikiem było 540. Tak na prawdę, to był może drugi raz, gdy 540tki mi wychodziły. Axele były płaskie jak stół. Slot Machine momentami się plątał. Trochę gorzej wychodziły Backspiny. Najgorzej Turtle, Lazy Susan, Jacobs Ladder - to chyba wymaga trochę mocniejszego wiatru.

Trochę się nałaziłem, ale zabawę uznaję za udaną i bardzo pouczającą.

środa, 9 czerwca 2010

Slot Machine

Kolejny trik który zapoznałem ostatnio i który nie jest nawet trudny do zrobienia. Slot Machine jest płaską rotacją (flatspin) z wejściem poziomym i wyjściem też poziomym w tą samą stronę. Mi wychodzi tylko na NSE, z Neoxem nie mam chyba szans.
W skrócie robi się to tak:
  1. Podczas lotu w bok (np. w lewo), delikatniej szarpiemy dolną linkę, tak jak początek Half Axela
  2. Od razu dajemy luz na dolnej lince, na górnej nie dajemy luzu, lekko przytrzymujemy
  3. Gdy latawiec wejdzie w pozycję nierównej flary (dziób od pilota, brzuch do dołu) szarpiemy linkę górną
  4. Dajemy luz na czas rotacji (360st)
  5. Po wykonaniu rotacji, ściągamy linki i odlatujemy w lewo
Na Adrenalinie triku tego uczył mnie Alex, ale nie pokazywał pierwszego kroku - jemu wychodziło, mi nie. Tutoriale w sieci dodają pierwszy krok i wtedy działa. Trenowałem chwilę wczoraj i nawet jestem zadowolony z efektów.



Teraz na NSE namiętnie ćwiczę Jacobs Ladder, na Neoxie Yoyo, Lewis i Cascade. Idzie coraz lepiej :)

EDIT: na NSE Slot Machine udaje mi się wykonać bez pierwszego kroku. Druga opcja, to lekkie poluzowanie górnej linki przed krokiem numer dwa. Jest mniej machania rękami, a trik i tak wychodzi. Czas spróbować Taz Machine...